A więc nie owijając w bawełne.
Jestem Julia, ale możecie mi mówić Joko (jeśli ktoś w ogóle zechce się do mnie łaskawie odezwać ;) ).
Jestem zakompleksioną, bardzo dziwną nastolatką z depresją i zaburzeniami lękowymi, którą nękają myśli samobójcze, samookaleczanie i te sprawy... Dlatego też muszę być pod opieką psychologa oraz zażywam leki przeciw depresyjne i przeciw lękowe. Los dał mi już nie raz pożądnego kopa w dupe. No, ale cóż- to w końcu życie... Raz są wzloty, raz upadki...
Od dość dawna uwielbiam oglądać zdjęcia anorektyczek. Lubię patrzeć na ich pozbawione zbędnego tłuszczu ciała i wystające kości. Sama chciałabym wyglądać podobnie... Wiem że jestem na bardzo dobrej drodze do anoreksji tylko nikt nie mówi mi tego w twarz... Nie zaprzeczają- po prostu milczą. Podobnie jak i wystające kości, lubię też widok krwi. Jest w niej coś co mnie do niej strasznie przyciąga. Nie mogę dzielić mego zachwytu z przyjaciółmi ponieważ dla nich jest to przerażające. Na serio...? To w końcu tylko krew...
Tego bloga założyłam, aby dzielić z innymi mój zachwyt do anoreksji, krwi itp.
Na razie życzę wam przyjemnego wieczorku ;***
♥﹏♥

